🌟 Topniejące ceny w Kakadu Zoo! 🌟Skorzystaj z naszych fantastycznych promocji, które trwają od 9 do 26 stycznia 2025! Ceny spadły nawet o 50% na karmy, akcesoria i inne produkty...
Zwykliśmy mówić, że kot chadza własnymi ścieżkami. Niektórzy uważają nawet, że nie może być prawdziwym przyjacielem człowieka, ponieważ nie jest towarzyski z natury i człowiek mu zupełnie do szczęścia nie jest potrzebny. Udowadniają w ten sposób wyższość psów, które nie mogą żyć bez stada. Czy kot naprawdę jest takim samotnikiem, za jakiego go uważamy?
Kiedyś zapewne tak było. Dziki przodek kota domowego, jak większość przedstawicieli rodziny kotowatych, prowadzi samotniczy tryb życia, szukając towarzystwa pobratymców jedynie w okresie rozrodu. Jego zachowanie uległo jednak zmianie, gdy zbliżył się do ludzkich siedzib w poszukiwaniu pożywienia, gdy z dzikiego stworzenia stał się domowym pupilem. Nagle okazało się, że jest całkiem towarzyski.
W sztucznych, stworzonych przez człowieka warunkach kot musiał zmienić obyczaje. Dostatek pokarmu sprawił, że nie musiał on już tak konkurować o niego z pobratymcami. Jego rewiry zmniejszyły się, a obecność innych kotów przestała przeszkadzać. Kot nadal pozostał zwierzęciem terytorialnym, jednak obecnie każde terytorium jest wspólną własnością kilku osobników.
Żyjące na jednym obszarze koty zwykle starają się nie wchodzić sobie w drogę, korzystając ze wspólnych ścieżek w innym czasie. Ale nie jest to regułą. Czasami zwierzęta gromadzą się. Siedzą wówczas w koło, obserwując się nawzajem, jakby grały w jakąś dziwną i niezrozumiałą dla nas grę.
Wzajemne relację między kotami mogą być jednakże znacznie głębsze. Najczęściej możemy to obserwować u kotek. Mieszkające na jednym terenie kocice wydają się być ze sobą naprawdę zaprzyjaźnione. Widać to wyraźnie, gdy jedna z nich ma się kocić. Inne towarzyszą jej przy porodzie i służą pomocą. Zdarza się, że dwie czy trzy kotki, zwykle matka z córkami lub siostry, rodzą jednocześnie w tym samym gnieździe i wspólnie opiekują się swoim potomstwem.
Kocury również nie są takimi autsajderami. Bywa, że samiec lubi przybywać w towarzystwie „ukochanej” kotki, a nawet uczestniczy w opiece nad swoimi dziećmi, które ona mu rodzi. Czasami dwaj bracia, po opuszczeniu matki, trzymają się razem do końca życia.
Nasze futrzaki potrafią również nawiązać dozgonne przyjaźnie z przedstawicielami innych gatunków. I to nie tylko z psami, ale nawet z gryzoniami czy ptakami, które przecież w chodzą w skład ich naturalnego menu. Oczywiście dzieje się tak tylko pod dachem ludzkiego domu, ale świadczy to o tym, że koty wcale nie są tak nietowarzyskie, jak uważamy. Zresztą, czy w przeciwnym razie dałyby się w ogóle oswoić.
Owszem, to prawda, że koty nie są jeszcze tak społecznymi zwierzętami, jak psy. One rzeczywiście nie potrafią żyć bez grupy, podczas gdy koty potrafią sobie doskonale dać radę samemu. Jak to napisał Desmond Morris „samotny pies jest głęboko nieszczęśliwy – samotny kot po prostu ma spokój!”
Współczesne koty znajdują się gdzieś po środku między samotnikami a zwierzętami stadnymi.
Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Fotolia.com
🌟 Topniejące ceny w Kakadu Zoo! 🌟Skorzystaj z naszych fantastycznych promocji, które trwają od 9 do 26 stycznia 2025! Ceny spadły nawet o 50% na karmy, akcesoria i inne produkty...
Zrób wyjątkowe zakupy w promocji Wakacje Cenowe Last Minute w dowolnym sklepie stacjonarnym Kakadu Zoo i dodatkowo wygraj jeden z pięciu voucherów o wartości 2 000 złotych na wyjazd ze swoim...
Adopcja kota to bardzo szlachetna, ale i poważna decyzja. Zanim przygarniemy zwierzaka, warto dobrze to przemyśleć i zastanowić się, czy aby na pewno jesteśmy w stanie zapewnić mu należytą opiekę....
Tauryna to nieodzowny element diety każdego mruczka. Naturalnym źródłem tego aminokwasu są dla kotów przede wszystkim gryzonie. Jeśli nasz pupil nie jest jednak zapalonym myśliwym, to na nas spoczywa odpowiedzialność...
Wielu właścicieli zdaje się zapominać, że ich domowi ulubieńcy nie przestali być drapieżnikami, a setki lat udomowienia nie zmieniły ich potrzeb żywieniowych. Koty są mięsożerne, nic więc dziwnego, że mają...