🌟 Topniejące ceny w Kakadu Zoo! 🌟Skorzystaj z naszych fantastycznych promocji, które trwają od 9 do 26 stycznia 2025! Ceny spadły nawet o 50% na karmy, akcesoria i inne produkty...
Toksoplazmoza jest chorobą, której najbardziej obawiają się kobiety w ciąży. Faktycznie może ona stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego płodu, a ponieważ w powszechnym mniemaniu głównym źródłem zakażenia się są koty, przyszłe matki często decydują się na pozbycia zwierzaka z domu, jeśli takiego posiadają. Zupełnie nie słusznie. To prawda, że koty są nosicielami toksoplazmozy, jednak dużo bardziej prawdopodobne jest, że zarażą się nią poprzez zjedzenie mięsa niż od kota.
Toksoplazmozę wywołują pasożytnicze pierwotniaki z gatunku Toksoplasma gondii, które występują praktycznie na całym świecie. Atakują one wszystkie ssaki, z człowiekiem włącznie, ale tylko koty są ich ostatecznymi żywicielami, co oznacza, że tylko w ich organizmach pierwotniaki te wytwarzają oocyty, czyli formy przetrwalnikowe, odporne na niekorzystne warunki zewnętrzne.
Wolno żyjące koty zarażają się toksoplazmozą głównie zjadając zakażone nią gryzonie, ptaki i ryby (zwierzęta te są nosicielami pośrednimi Toksoplasma gondii), domowe zaś również jedząc mięso, które im podajemy. Poprzez łożysko mogą się tą chorobą zarazić od matki nienarodzone jeszcze kocięta.
Zakażenie się kotek w w trakcie ciąży, podobnie jak u kobiet, może skończyć się poronieniem. W przypadku kociąt choroba może objawiać się brakiem apetytu, silnym pragnieniem, biegunkami, gorączką, dusznościami, ogólnym osłabieniem i apatią, a nawet śmiercią. Źle znoszą tę chorobę także osobniki starsze, u których możemy obserwować zaburzenia w pracy układu pokarmowego i nerwowego. Jeśli młody lub stary kot przeżyje, ponowne, kolejne zakażenie Toksoplasma gondii, jeśli do niego dojdzie, przebiega już bezobjawowo. Także u większości dorosłych osobników nie obserwujemy objawów choroby.
W organizmie kota pierwotniaki Toksoplasma gondii intensywnie się rozmnażają, wytwarzając inwazyjne oocyty, które wydalane są z kałem. Trwa to tylko od 3 do 21 dni. Zdolność do zakażenia oocyty uzyskują dopiero po upływie minimum 24 godzin. Po okresie wydalania, kot przestaje być już zagrożeniem dla zdrowia człowieka, choć pozostaje nosicielem choroby. Dlatego ryzyko zarażenia się toksoplazmozą od niego jest tak niewielkie.
Wystarczy przestrzegać podstawowych zasad higieny. Kobietom w ciąży zaleca się ograniczyć kontakty z kotem, dokładnie myć ręce, a sprzątanie kuwety pozostawić innym członkom rodziny. Istnieje również możliwość zbadania kociego kału na obecność w nich oocyt.
Przed planowaną ciążą kobieta powinna również sama przejść badania, które wykażą, czy miała już wcześniej kontakt z pierwotniakami Toksoplasma gondii. Jeśli tak, nie musi niczego się obawiać, ponieważ dla nienarodzonych dzieci choroba ta jest groźna tylko wówczas, gdy do zakażenia dojdzie w trakcie ciąży.
Powinniśmy zdawać sobie również sprawę z tego, że do tego, by zarazić nas, nasz kot musi wpierw zarazić się samemu. Nie dojdzie do tego, jeśli nie będziemy stwarzać mu takiej możliwości. Zwierzak nie wychodzący z domu, który je gotowe pokarmy i gotowane lub przemrożone mięso, nie ma praktycznie żadnych szans na zakażenie się toksoplazmozą.
Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Fotolia.com
🌟 Topniejące ceny w Kakadu Zoo! 🌟Skorzystaj z naszych fantastycznych promocji, które trwają od 9 do 26 stycznia 2025! Ceny spadły nawet o 50% na karmy, akcesoria i inne produkty...
Zrób wyjątkowe zakupy w promocji Wakacje Cenowe Last Minute w dowolnym sklepie stacjonarnym Kakadu Zoo i dodatkowo wygraj jeden z pięciu voucherów o wartości 2 000 złotych na wyjazd ze swoim...
Kleszcze stanowią obecnie poważne zagrożenie dla czworonożnych pupili. Czasami, mimo usilnych starań, nie udaje się ustrzec ulubieńca przed ich atakiem. Jeśli odkryjemy, że nasz zwierzak ma kleszcza, musimy działać szybko,...
Dwa przymilne futrzaki zamiast jednego – to wyjątkowo miła perspektywa. Dzięki temu będziemy mogli dwa razy dłużej słuchać kociego mruczenia, a przy okazji dostarczymy towarzystwa naszemu ulubieńcowi. Zanim jednak zdecydujemy...
Jeśli jesteśmy jednocześnie miłośnikami kotów i wielbicielami roślin doniczkowych, i nie potrafimy zrezygnować ani z pierwszych ani z drugich, mamy problem. Wiele popularnych roślin, które uprawiamy w doniczkach jest bowiem...