Gdy kot nie chce jeść karmy

Gdy kot nie chce jeść karmy

papug200 1 - Gdy kot nie chce jeść karmy
Karmę dla kota kup w e-sklepie Kakadu »

Każdy kot jest wybredny. Jeśli ma taką możliwość, będzie jadł wyłącznie to, co mu smakuje. Nie ma w tym nic dziwnego. A czy my jesteśmy inni? Absolutnie nie! Jednakże żywienie naszego ukochanego zwierzaka może być nieco kłopotliwe, gdy ten preferuje wyłącznie szyneczkę z puszki i świeżego tuńczyka. Ucierpieć może na tym zarówno zdrowie kota, jak i nasz portfel.

Problem wybredności w jedzeniu

Przykro mi to mówić, ale niestety winę za to, że nasz kot grymasi przy jedzeniu i kręci nosem nawet nad najbardziej wyszukanymi potrawami, ponosimy my, ich opiekunowie. Rozumiem, że pragniemy dogadzać naszemu ulubieńcowi, jednak przekonanie, że droga do jego serca wiedzie przez żołądek jest całkowicie błędne.

Koty bardzo szybko uczą się, że kilka rzewnych spojrzeń, a w środku nocy jesteśmy gotowy iść po ich ulubioną wołowinę bez kości. Po co więc mają jeść „byle co”, kiedy wystarczy wykazać trochę cierpliwości i poczekać, aż zaoferujemy im bardziej atrakcyjne kąski. A koty mają wręcz niewyczerpane pokłady cierpliwości – w przeciwieństwie do nas. Tym bardziej, że tak naprawdę nasze pieszczochy nie są głodne. Przecież jedzenia mają w bród.

Niestety, uleganie kocim kaprysom w kwestii jedzenia może sprawić, że ich dieta staje się bardzo uboga i nieodpowiednia. A i nam w końcu znudzi się biegania po sklepach w poszukiwaniu kocich przysmaków.

Urozmaicone posiłki

Wyrabianie u kota właściwych nawyków żywieniowych najlepiej zacząć wówczas, gdy jest jeszcze kocim dzieckiem, w myśl zasady „czym skorupka za młodu nasiąknie…” Sprowadza się to do tego, że podajemy kociakowi jak najbardziej urozmaicony pokarm. Różne marki karm suchych i mokrych, różnorodne mięso i inne produkty. Oczywiście wszystko dobrej jakości i odpowiednie do wieku i kondycji naszego kota.

Urozmaicone posiłki sprawią, że kociak nie przyzwyczai się do jednego rodzaju pokarmu, np. suchej karmy jednej marki. Niestety, szybko przyzwyczaja się do tego i nie chce przyjmować innego jedzenia. Pamiętajmy, że to, co futrzak je w dzieciństwie, będzie jadł również w dorosłym życiu.

Co jednak zrobić, gdy nasz zwierzak należy już do owych rozpieszczonych domowych pupilków, których cielęcinka w ząbki kole? Na wyrabianie odpowiednich nawyków żywieniowych nigdy nie jest za późno! To prawda, że łatwiej wychować kociaka niż dziesięcioletniego kota, ale nie powinniśmy rezygnować. Nawet na najbardziej rozpieszczonego kota znajdą się sposoby.

Jak nauczyć kota jeść wszystko?

Naukę zdrowego odżywiania rozkładamy w czasie, wszelkie zmiany wprowadzając stopniowo. Załóżmy, że nasz kot preferuje tylko kocie konserwy, a na suchą karmę kręci nosem. W takiej sytuacji do porcji pokarmu z puszki dodajemy wpierw kilka ziarenek suchej karmy. Przed podaniem kotu, najlepiej poczekać aż nasiąkną sosem i zmiękną. W przypadku bardziej wybrednych kotów suchą karmę można rozdrobnić – łatwiej ją wówczas „przemycić”.

Gdy kot bez oporów zjada przygotowaną przez nas mieszankę, stopniowo zwiększamy zawartość suchej karmy, zmniejszając jednocześnie ilość karmy mokrej. Podobnie postępujemy, gdy chcemy nauczyć kota jeść karmę o innym niż dotychczas smaku, innej firmy, itp.

Znacznie oporniejszymi uczniami bywają te koty, które przyzwyczajone są do jedzenia tylko suchej karmy dla kotów. Ale i na nie są sposoby. W tym przypadku naukę zaczynami od wprowadzania puszek w postaci tzw. kawałków w sosie. Przede wszystkim kota należy wcześniej trochę przegłodzić zmniejszając dzienną rację. Następnie kilka ziaren w takiej dziennej porcji lekko maczamy w sosie z puszki. Tego sosu musi być początkowo bardzo mało. Tak na czubek ziarenka. I znów w miarę, jak kot się przyzwyczają do nowego rodzaju posiłku zwiększamy ilość sosu. A gdy już się do tego przyzwyczai zaczynamy dodawać resztę zawartości puszki.

Nie ulegamy kocim kaprysom

Podstawową zasadą, którą powinniśmy przestrzegać przy żywieniu kotów jest ta, która każe nam nie ulegać ich kaprysom. Nie ważne, czy mamy do czynienia z trzymiesięcznym kociątkiem czy dwuletnim kotem.

Jeśli kot kręci nosem nad tym, co dostał nie zabierajmy od razu miski i nie podawajmy mu jego ulubione dania. Nie ważne jak głośno będzie nasz kot miauczał pod lodówką i jak bardzo nieszczęśliwe miny będzie robił.

W końcu kot przekona się, że jego nieszczęśliwe spojrzenia i żałosne miauczenie nie robią na nas wrażenia. Jeśli obawiamy się, że nie wytrzymamy tej wojny nerwów, idźmy na długi spacer lub do kina, albo kupny zatyczki do uszu.

I na koniec. Pamiętajmy, że nawet dobrze wychowane koty próbują od czasu do czasu wymusić coś na swoim opiekunie i jeśli zaczniemy im ulegać – przegraliśmy.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Fotolia.com

banerek-promocyjny-kakadu1

Kupuj taniej!
Ekskluzywne oferty na Twój email

atrakcyjne wyprzedaże  wyjątkowe promocje  kody rabatowe


Gady
Psy
Koty

Zapisanie się do newslettera jest bezpłatne i nie wiąże się
z żadnymi kosztami. Zawsze masz możliwość wypisania się
z naszej listy mailingowej. Mail z kodem rabatowym dotrze
do Ciebie w ciągu 24 h.

*Rabat dotyczy zakupów w e-sklepie Kakadu

Powiązane artykuły

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz
  1. Lara
    Lip 09, 2016 - 07:36 PM

    Zanim zaczniesz kota terroryzować i karmić na siłę tym czego nie chce jeść,
    zastanów się czy coś mu nie dolega np. stan zapalny w jamie ustnej;
    W przypadku mojego kota tak było, nagle kategorycznie nie chciał
    jeść dobrej jakośc suchej karmy, którą wcześniej bardzo lubił.

    Reply

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Sieć Sklepów Zoologicznych Kakadu Sp. z o.o.